30 totemów dla rowerzystów

Specjalna sygnalizacja dla rowerzystów, która informuje ich, czy powinni przyspieszyć, zwolnić, czy utrzymać prędkość, by na najbliższym skrzyżowaniu trafić na zielone światło, powstanie w stolicy. Do 2020 r. system pilotażowo obejmie 30 skrzyżowań. Pierwsze „totemy” prawdopodobnie staną w Warszawie w przyszłym roku.
Chodzi o specjalne sygnalizatory, które zostaną zamontowane przy najbardziej uczęszczanych drogach rowerowych. To nowinka na skalę światową.
Totemy zostaną zamontowane w ramach umowy między Zarządem Dróg Miejskich a firmą Siemens Mobility, która do 2020 r. gruntownie zmodernizuje i rozbuduje Zintegrowany System Zarządzania Ruchem w Warszawie. Na razie jeszcze nie wiadomo gdzie staną, ani jaką przybiorą formę.
– Naturalną lokalizację wydaje się np. Świętokrzyska, gdzie wiele razy widziałem rowerzystów pędzących na złamanie karku, byle zdążyć na światła – mówi Łukasz Puchalski, szef ZDM. – Chodzi o to, żeby trafiły w te miejsca, gdzie ruch rowerowy jest duży, ale też jest równomiernie rozłożony w tygodniu, a nie nasila się w głównie weekendy, tak jak na szlaku nadwiślańskim. Tam gdzie rowery mają charakter transportowy – dodaje.
– To nie jest generalnie skomplikowana technologia. Trudność tkwi w szczegółach. Po pierwsze chodzi o to, żeby system wykrył każdego rowerzystę, a po drugie, by tak to zorganizować, by rowerzyści kierowali się tymi informacjami – tłumaczy Dariusz Obcowski, dyrektor działu produktów ITS w Siemensie. – Stąd pomysłu z Holandii, by informacje podawać w formie piktogramów. My raczej myślimy po prostu o komunikatach „zwolnij” czy „przyśpiesz”. Na pewno nie o informacjach szczegółowych, np. „przyśpiesz o 5 km/h”, bo przecież nikt, jadąc na rowerze, nie kontroluje prędkości tak dokładnie.

Przedstawiciel Siemensa zaznacza, że będzie to dla jego koncernu pierwsza taka infrastruktura w skali świata. Puchalski z kolei przyznaje, że w ZDM–ie jeszcze nie ustalono sposobu w jaki rowerzyści będą informowani. Najpierw urzędnicy chcą się przyjrzeć możliwym rozwiązaniom. Nie wyklucza jednak, że będzie to coś na kształt zwierząt z Utrechtu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *