W Warszawie startuje budowa największego w Europie living labu

Rośliny klimatyzujące pomieszczenia, oświetlenie dostosowujące się do zwyczajów lokatorów mieszkania, wentylacja, która automatycznie dopasowuje temperaturę do naszego samopoczucia czy przedszkole, w którym czujniki monitorują poziom bakterii i  sygnalizują to rodzicom – to nie futurystyczna wizja. Tak w ogromnym skrócie już za dwa lata będzie wyglądać Kampus Nowych Technologii, czyli największy w Europie kompleks tzw. żywych laboratoriów.

Projekt budowy nowoczesnej infrastruktury w formule living lab otrzymał właśnie dofinansowanie ze środków unijnych. Liderem przedsięwzięcia jest Politechnika Warszawska, operatorem – firma Pro Development, a uczestniczą w nim także tacy giganci technologiczni, jak Samsung, PGE, Somfy, Nowy Styl Group czy ML System. Obiekty powstają m.in. w sąsiedztwie warszawskiego Pola Mokotowskiego, a ich otwarcie planowane jest na 2020 rok.

Największy w Europie

Warszawski Kampus Nowych Technologii będzie wyjątkowy ze względu na skalę przedsięwzięcia i wynikającą z niej możliwość zintegrowania w jednym „żywym laboratorium” kompleksowych rozwiązań dedykowanych życiu mieszkańca i pracownika nowoczesnego miasta – smart living. Kompleks będzie obejmował kilkanaście budynków oraz przestrzenie publiczne – wszystko zlokalizowane na rewitalizowanych terenach Politechniki Warszawskiej oraz w podwarszawskim Zamieniu. Łączna powierzchnia użytkowa projektu to ponad 300 tys. metrów kwadratowych. Będzie to zatem kawałek prawdziwego miasta, gdzie mieszkańcy, naukowcy i przedsiębiorcy wspólnie tworzą, testują i udoskonalają technologie z branży tzw. smart living w skali rzeczywistej.

– Kampus Nowych Technologii to milowy krok w realizacji polityki przekształcenia Politechniki Warszawskiej w uniwersytet badawczy zgodnie z programem „uczelnia 2.0” – tłumaczy Łukasz Madej z Pro Development, firmy która jest partnerem biznesowym KNT i jego operatorem. – Planujemy skupić się na pięciu obszarach badawczych związanych z codziennym życiem i przebywaniem w przestrzeni miasta: inteligentnych przestrzeniach miejskich, inteligentnych budynkach, inteligentnych mieszkaniach, tzw. przemyśle 4.0 – czyli zakładach przyszłości, w których procesy od projektowania produktu do jego wypuszczenia na rynek są radykalnie skrócone – i zmianach społecznych będących konsekwencją rozwoju inteligentnych technologii. Po raz pierwszy w jednej otwartej przestrzeni miejskiej zostaną zintegrowani i skłonieni do współdziałania mieszkańcy, naukowcy, studenci, przedsiębiorstwa i samorządy.

Warszawski Kampus Nowych Technologii zaoferuje m.in. całkowicie oczujnikowane i naszpikowane innymi wysokimi technologiami budynki z mieszkaniami, biurami, sklepami, usługami, salami co-workingowymi, strefami spotkań nieformalnych, korytarzami, parkingami, windami i wszystkim tym, co wiąże się z codziennym życiem, pracą i odpoczynkiem w mieście. Już dziś przedsiębiorstwa są zainteresowane testowaniem w tych obiektach np. zasilania energią z paneli z kropek kwantowych, bioklimatycznych fasad, które sterują temperaturą, oświetleniem i wentylacją, ale także np. tzw. inteligentnych mebli, rozwiązań z zakresu telemedycyny czy edukacji integracyjnej. Ponadto w warszawskim living labie znajdą się – również opomiarowane i służące do testów – otwarte przestrzenie publiczne, w tym place, ulice, w pełni zautomatyzowane parkingi, miejsca wypoczynkowe, a także systemy rowerowe, bezpieczeństwa czy komfortu przebywania. Dopełnieniem living labu Kampusu Nowych Technologii są najwyższej klasy clean roomy do prototypowej produkcji np. tzw. inteligentnych mebli czy „aktywnych” urządzeń AGD.

W prace nad strategią i agendą badawczą Kampusu Nowych Technologii zaangażowanych jest obecnie 62 naukowców z 9 wydziałów Politechniki Warszawskiej, a oprócz tego zespoły Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii oraz Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii CEZAMAT. Brało w nich udział również blisko 100 ekspertów z działów R&D czołowych firm technologicznych uczestniczących w przedsięwzięciu.

Projekt przygotowywany jest od 2015 r. W tym czasie 25-osobowy zespół przebadał 15 najlepszych parków technologicznych w Polsce i na świecie, przeprowadził wywiady i warsztaty z międzynarodowymi ekspertami od living labów m.in. z uniwersytetów: Cambridge, Harvard, Technopolis, przedstawicielami rządu, regionu, biznesu, w tym potencjalnymi partnerami technologicznymi, a także organizacjami pozarządowymi. W efekcie Kampus Nowych Technologii otrzymał dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020, otrzymując największą liczbę punktów spośród wszystkich projektów wybranych do dofinansowania w obszarze wsparcia infrastruktury badawczo-rozwojowej dla jednostek naukowych. Znalazł się on także na liście strategicznych inwestycji w ramach Kontraktu Terytorialnego – umowy zawartej pomiędzy rządem a władzami Mazowsza.

Z infrastruktury Kampusu Nowych Technologii będzie mogło korzystać jednocześnie ok. 100 przedsiębiorców oraz firm realizujących łącznie 70 projektów badawczo-rozwojowych. Przewiduje się, iż rocznie komercjalizowanych tu będzie ok. 10 wyników badań oraz po tyle samo zgłoszeń patentowych i wzorów przemysłowych.

Pierwszy projekt z udziałem biznesu

Takie przedsięwzięcie wymaga nie tylko olbrzymiego potencjału badawczego Politechniki Warszawskiej. Potrzebne było również nowe podejście do zarządzania projektem, które rozwinie kulturę przedsiębiorczości uczelni, pozwoli oprzeć system innowacyjności na współpracy nauki z biznesem i, co ważne, znajdzie nowe źródła finansowania. Dlatego po raz pierwszy uczelnia realizuje projekt badawczo-rozwojowy w partnerstwie publiczno-prywatnym z podmiotami spoza sektora finansów publicznych. Partnerem biznesowym Politechniki Warszawskiej jest spółka Pro Development. Stworzyła ona autorską metodę projektowania, budowania oraz zarządzania przestrzeniami optymalnymi dla rozwoju innowacji wykorzystującą mieszane funkcje i angażującą wszystkie grupy beneficjentów takiego środowiska. W konsorcjum uczestniczy także Willson & Brown, globalna firma technologiczna z 6 centrami badawczo-rozwojowymi i zakładami produkcyjnymi na trzech kontynentach. Wkład finansowy konsorcjantów w realizację Kampusu Nowych Technologii to prawie 40 milionów złotych. Wnoszą oni do projektu także własność działek, na których powstanie living lab w Zamieniu pod Warszawą.

Już na etapie opracowywania agendy badawczej Kampusu Nowych Technologii zaangażowało się w ten projekt również 11 innych partnerów biznesowych. Są wśród nich takie czołowe firmy technologiczne, jak Samsung, Polska Grupa Energetyczna, Somfy, ML System, Swegon czy Nowy Styl. Wszystkie są zainteresowane pracą nad innowacyjnymi projektami technologicznymi w inteligentnych specjalizacjach: smart city, smart building, smart home i factory 4.0. Udział w Kampusie Nowych Technologii pozwoli im znacznie skrócić czas inkubowania, projektowania, rozwoju, prototypowania i wdrożenia produktów i usług, czyli przyspieszyć cały proces „od pomysłu do przemysłu”.

Szansa dla Warszawy i Mazowsza

Barcelona, Berlin czy Kopenhaga to miejsca, gdzie od lat konsekwentnie realizowane są projekty w metodologii Living Lab. Dzięki nim znacząco wzrósł potencjał rozwoju całych regionów, w których znajdują się te miasta, ale przede wszystkim komfort życia mieszkańców. Dzieje się tak, ponieważ koncepcja ta zakłada zakorzenienie innowacji w relacjach społecznych. Ma wciągać nie tylko naukowców czy przedsiębiorców, ale przede wszystkim społeczność regionu.

Polska, a zwłaszcza Mazowsze, dysponują największą liczą absolwentów wydziałów naukowych i technicznych zatrudnionych w regionalnych klastrach innowacyjnych. Gdy jednak porównamy wydatki na badania i rozwój, to wyprzedzają nas znacznie takie kraje, jak Łotwa, Estonia czy Czechy. Jak pokazują raporty, największą barierą dalszego wzrostu innowacyjności regionu może być niska skłonność mazowieckich firm do współpracy z jednostkami naukowymi. A jest to kluczowe z punktu widzenia wdrażania innowacji przełomowych. Kampus Nowych Technologii, dzięki największej w Europie skali przedsięwzięcia, radykalnie to zmieni, a korzyści dla Warszawy, Mazowsza, a nawet całej Polski mogą być ogromne – uważa Łukasz Madej.

Jak podkreśla się w pracach  Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego związanych z reformą szkolnictwa wyższego: „Bez nowoczesnych uniwersytetów nie ma rozwoju. Ani społecznego, ani intelektualnego, ani gospodarczego. Bez nowoczesnych uniwersytetów Polska nie ma przyszłości. (…) W minionych dwóch latach w przełamaliśmy fatalną dla Polski i Polaków tendencję ciągłego mówienia o jakości badań i nauczania czy też o innowacyjności, przy jednoczesnym braku konkretnych działań w tym kierunku. I to nie jest slogan ani polityczna retoryka. To już teraz działające konkretne i skuteczne rozwiązania składające się w jeden spójny i skuteczny system złożony z ustaw, przepisów, instytucji, ulg i programów, dzięki którym Polska m.in. nie wpadnie w pułapkę tzw. średniego dochodu”.

By polska gospodarka mogła konkurować z tymi najbardziej innowacyjnymi, jak na przykład szwedzka czy finlandzka, konieczna jest nie tylko nowoczesna infrastruktura badawcza, wiedza czy środki finansowe, ale również, a może przede wszystkim, odpowiednie podejście i zarządzanie tymi elementami. Szansę tę daje living lab pozwalający stymulować wzrost innowacyjnych projektów, zakładać nowe firmy i wdrażać rozwiązania, dzięki którym w Warszawie i na Mazowszu podwyższy się jakość życia. Oczywiście do tworzenia, zwłaszcza drogich projektów, potrzebna jest infrastruktura, taka jaką zaoferuje właśnie Kampus Nowych Technologii.

Co to jest „living lab”?

Koncepcja „żywego laboratorium” (Living Lab) narodziła się na słynnym MIT. Zespół prof. Williama Mitchella zauważył, że nowe technologie mogą być znacznie szybciej i taniej wykreowane, przetestowane i wdrożone, jeśli dzieje się to w środowisku jak najbardziej zbliżonym do rzeczywistego, w którym autentyczni mieszkańcy są pierwszymi i najważniejszymi użytkownikami tych rozwiązań, a w efekcie ich współtwórcami. Zgodnie z tą metodą technologie powinny być tworzone dla mieszkańców i przez mieszkańców w ich rzeczywistym miejscu zamieszkania, pracy czy wypoczynku, a nie w hermetycznym laboratorium. Od tego czasu na całym świecie powstało setki living labów wyspecjalizowanych w różnych dziedzinach, np. rozwiązaniach energooszczędnych czy prototypowych liniach produkcyjnych.

źródło: materiały prasowe KNT
fot. materiały prasowe KNT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *